dla mnie leci ponad 2tys km.
by być ze mną kilka dni.platonicznie.
i mówi że ze mną czuje się spokojnie i bezpiecznie.
a on.jest niesamowicie kochany.troskliwy.o ile takim się da być na taki dystans,to on właśnie taki jest.
smutne,smutne,smutne.
bo słowo 'my' gdyby do tego dążyć,to kwestia nie miesięcy,tylko lat.
stopuje mnie to,żyję jak asceta.
bo przecież...on,prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz