poniedziałek, 1 kwietnia 2013

bordelajn to przyjmowanie różnych strategii na zniszczenie siebie.
ja przyjęłam strategię wiecznej,tępej bezradności.

sobota, 2 marca 2013

5.

nie przystaję do żadnej społeczności.
klasa szkolna,grupa na studiach,ba-nawet na forach internetowych.
nie umiem się odnaleźć.
znaleźć wspólnego języka z grupą ludzi,jestem nie lubiana.

niedziela, 27 stycznia 2013

wyć i bić i płakać

mi się chce,ale jednocześnie mam bloka dużego.
zobojętniałam.
nic nie daje pisanie tu i ówdzie[musiałam zrezygnować z czatu 'depresja' na onecie.spotkałam tam znajomego,o zgrozo!],powinnam działać,a nie mogę.
zgubiłam się,straciłam głowę.

sobota, 12 stycznia 2013

kot zlizuje łzy

rozpłakałam się.tegoroczna fala deprechy.mało światła.ptaki nie śpiewają[głupota,a po co kupowałam karmik dla sikorek?]
położyłam głowę na kocim boku i płakałam.kot patrzył z uprzejmym zdziwieniem i pomrukiwał.coś w deseń ojcowskiego "no już córcia,wypłacz się,jak potrzebujesz". a potem zlizywał mokre plamy z futra.słone.źle.sól jest destruktywna dla delikatnych kocich nerek.kolejna rozpacz na ramionach.

sobota, 15 grudnia 2012

środa, 14 listopada 2012

niedziela, 11 listopada 2012

auuu

tak sobie wyję...
sama się sobie wydaje kaleką.
chciałabym nie chcieć przejmować się zdrowiem.